STAROŚĆ > MŁODOŚĆ ?
Od dłuższego czasu, zastanawiam się nad tą całą machiną, polegającą, na
wywieraniu wpływu na młodzież i ludzi w średnim wieku w przypadku przesadnego
respektowania "praw" ludzi starszych. Wiem, że temat konfliktu
pokoleniowego już od dawna prosperuje, ale co z tego, skoro seniorzy, powoli
zaczynają tracić miarę swoim zachowaniem. Od dziecka wpaja się, iż w stosunku
do starszych ludzi trzeba mieć szacunek, respekt, uznanie oraz cały pakiet tej
kindersztuby. Wszczepia się nam starte normy zachowania się., typu: ustąp
miejsca w tramwaju, w kolejce do sklepu., itd., itd. Może, w ogóle mam nie chodzić
po ulicy, jakby cała płaszczyzna praw i przywilejów należała tylko do nich.
Szalonym wręcz mottem stało się traktowanie człowieka starszego niczym
jajeczko. Starszym szybko się wybacza, bo przecież taki wiek. To jest bardzo
złe podejście. Miałam wielokrotne przykre sytuacje w styczności ze starszymi, jak pewnie i wielu,
tylko, że mnie się tak nie da po prostu ujarzmić głupim tłumaczeniem, że jak
ktoś starszy to uprzywilejowany. Za dzieciaka, mocno trzymałam się
wszczepionych zasad, ale życie i doświadczenia zupełnie obróciło wniwecz to,
czego mnie uczono. Poda prosty przykład: Nie ustąpiłam jednej Pani miejsca w
autobusie, nie z powodu strajku, czy
buntu, ot tak, zwyczajnie źle się czułam. Oburzenie w tramwaju przekroczyło
limit. Tumult złośliwych, jazgotliwych uwag, świdrujących spojrzeń. Takie jaja,
że aż w całym tramwaju telepało. Nie odzywałam się, a kiedy ta babunia wysiadła
z tramwaju, pokazała mi do szyby dosłownie "fuck you". Długo
zbierałam koparę z podłogi. Pomyślałam, cóż, nowoczesna babeczka. Przykładów i
doświadczeń moich jak i innych jest ogrom. Ostatnio w Krakowie w tramwajach i
autobusach wydziera się z głośników hasło: bądź wrażliwy ustąp miejsca. Z
jednej strony, okay. można tę maksymę posłużyć
do wszystkich ludzi niezależnie od wieku, którzy wymagają jednak tego
miejsca, ale z drugiej zauważyłam, że owo hasło nakręca starszych ludzi do
łapczywego i niekulturalnego zachowania się do nas, młodych. Czy te truistyczne
zachowania oznaczają, że mamy w ogóle i dosłownie zejść z chodnika. Całe to
gadanie, że starsi ludzie to grzeczna i taktowana nacja. Nie zawsze! To jest
absurd i ściema! Przegadana i bałamutna papka. Wystarczy przejść się
chodnikiem, wejść do jakiekolwiek sklepu, jechać autobusem, zobaczyć, jak starszyzna pcha się do wolnego miejsca, o
dziwo, Ci starsi nie siedzą niekiedy na ławce na przystanku, tylko stoją i
polują, a nieraz taki piernik laską
pogrozi (oj pogrozi, widziałam i (doświadczyłam), cała ta spirala wpajanej nam
kurtuazji w stosunku do starszych to czcze słowa i wywołują u ludzi złość.
Byłam świadkiem jak młody chłopak siedział w autobusie, podszedł do niego taki
pierniczek, żwawo, lekko i dosłownie
kazał mu zejść z miejsca, bo jemu się należy. Już miałam reagować swoim
„glockiem” :D, ale chłopak się nie dał porwać wszczepioną i nachalną
galanterią, pokazał legitymację niepełnosprawności, a dziadzio wybuchł
śmiechem, że taka legitymację to on sobie za rogiem kupi, potem poparcie innych
„dziadziusiów” i gromka salwa śmiechu i wiadomo jakie przytyki o „tej”
młodzieży. W przychodni, korowód łapczywych seniorków, matki z dziećmi gdzieś z
boku i my młodzi. Dziwi mnie ta wręcz
żarłoczność posiadania rzeczy, miejsca, pierwszeństwa. Być może jest to „syndrom
PRL”, gdzie wszystkiego było mało, a jak było, to się godzinami, dniami czekało
w kolejce. Z drugiej zaś strony, mamy przepiękne zespoły z tamtych lat i te
polskie i zagraniczne, które powinny rozpłomienić serca tamtych ludzi,
uwrażliwić. I z pewnością, niektórzy seniorzy, mają ten sentyment i zachowują
kulturę. Jestem młodą osobą i kiedy słucham choćby Czerwonych Gitar, zgoła
czuję dreszcze na ręce. Wydaje mi się, że w tamtych czasach, ludzie bardziej
się solidaryzowali, był kontakt cielesny, wzrokowy, a teraz jak patrzę na
przykład na twarz Skolima na smartfonie, i ta cała hipnoza melanżu, cwaniactwa,
banału, to aż truchleję. Nieco odbiegam od tematu. Przepraszam. Wracając do
kultury seniorów, miałam styczność z różnymi personam i dochodzę do bardzo
przykrego wniosku, że poza wyjątkami starsi ludzie są zdegenerowani i drapieżni,
cyniczni i złośliwi. To wynika z moich obserwacji. Sytuacji jest mnóstwo, nie w
tym rzecz, żeby je teraz przytoczyć, ale za każdym razem kiedy spotykam się z
chamstwem ze strony seniora i jeszcze kiedy mówi do mnie na „ty”, to ja
grzecznie (chodź się telepię ze złości), odpowiadam wyraźnie: TO WŁAŚNIE OD
TAKICH LUDZI JAK WY, PANI, PAN, UCZYMY SIĘ KULTURY. Na koniec, informuję tylko, iż nie
generalizuję wszystkich emerytów, nie pluję bezzasadnymi inwektywami i bluzgami,
ale moimi zdaniem, powinna zaistnieć kampania kształcenia również tych ludzi w
kierunku szanowania siebie nawzajem, bo żaden wiek nie tłumaczy podłego
zachowania, a nachalne memoriały tylko ich nakręcają. A kultura nie wynika z
wieku, tylko najpierw z szacunku do siebie, potem zaś do innych.
Komentarze
Prześlij komentarz